Artykuły
Nieruchomości poza standardem – zarabianie na tym, co nietypowe

W ostatnich latach inwestowanie w nieruchomości stało się jednym z najpopularniejszych sposobów na osiąganie pasywnego dochodu. Oprócz mieszkań przeznaczonych na najem długoterminowy czy apartamentów, których oferta w dużej mierze skierowana jest do turystów poszukujących noclegów na czas swoich wizyt w Krakowie, coraz częściej na rynku można znaleźć oferty wynajmu nietypowych nieruchomości – nie tylko ze względu na ich lokalizację, ale przede wszystkich na to, jakie funkcje jako budynki spełniały pierwotnie. Czy na tego typu inwestycji można zarobić i jak wykorzystać jej potencjał?

Zacznijmy od tego, co na wyciągnięcie ręki. Najnowszą wyróżniającą się inwestycją w pobliżu Krakowa jest kompleks apartamentów powstających w sercu największego w okolicy pola golfowego, znajdującego się w Paczółtowicach. Apartamenty sprzedawane będą w systemie condo, co umożliwi właścicielowi korzystanie z nich przez określony czas w roku, zaś w pozostałym okresie generowaniem zysków zajmuje się profesjonalny operator hotelowy.

Nabywanie powierzchni znajdujących się w condohotelach to inwestycja dla osób, które posiadają już pewne portfolio nieruchomościowe i pragną je urozmaicić. W takim wypadku mamy do czynienia z lokatą praktycznie bezobsługową, co niewątpliwie jest atrakcyjniejsze od tradycyjnego inwestowania w nieruchomości. Dodatkowo, akurat w przypadku MANGO Resort & SPA, możemy powiedzieć, że mamy wkład w tworzenie wyjątkowego miejsca na mapie turystycznej, dzięki zagwarantowaniu ponad 50 różnego typu atrakcji w ramach kompleksu – mówi Miłosz Kucy, reprezentujący zewnętrzne biuro sprzedaży inwestycji – agencję nieruchomości luksusowych Private House Brokers.

Dochód, jaki możemy osiągnąć, inwestując w condohotele, oscyluje w granicach nawet 8 proc. w skali roku.

Wędrując po Polsce, możemy odnaleźć także kilka innych nietypowych inwestycji usytuowanych w wyjątkowych okolicznościach przyrody, m.in. na skraju Puszczy Białowieskiej. Jednak serca inwestorów kradną domki na drzewie i na wodzie. Wynajem tego typu nieruchomości kosztuje często ponad 1000 zł za dobę, i to przy ograniczeniu liczby osób korzystających z takiej przestrzeni do dwóch lub trzech. Dla porównania: koszt domku na wodzie o pow. 40 mkw. to niespełna 300 tys. zł. Chętnych nie brakuje: dla właściciela, który rozsądnie kieruje działaniami promocyjnymi, taki zakup stanowi złoty interes, a dla turysty – gwarancję niezapomnianych przeżyć. Podobnych atrakcji należy szukać głównie na północy naszego kraju.

Rośnie zainteresowanie zabytkowymi budynkami. Małe architektoniczne perełki, takie jak dworki czy pałace, są adaptowane na luksusowe hotele czy ośrodki wellness. Podobnie sytuacja wygląda w przypadku kamienic w centrach miast. Wiele z nich trafia do rąk prywatnych inwestorów, którzy lokują w nich hotele butikowe lub przygotowują powierzchnie pod wynajem dla klienta biznesowego z sektora premium, tj. jako kancelarie, pracownie architektoniczne, oddziały banków. Średnia cena za metr kwadratowy powierzchni usługowej w odnowionej kamienicy w Krakowie wynosi zazwyczaj kilkaset złotych, ale dopiero całościowe kwoty robią prawdziwe wrażenie. Najbardziej luksusowe przestrzenie to często wydatek rzędu kilkunastu, a nawet kilkudziesięciu tysięcy złotych miesięcznie.

Równie ciekawie wygląda sprawa inwestowania w apartamenty w odrestaurowanych kamienicach. Te, z okien których zobaczymy Wawel czy płytę Rynku Głównego, mogą dostarczać inwestorowi z tytułu wynajmu zysk rzędu kilku, a nawet kilkunastu tysięcy złotych. To spokojnie wystarcza, aby inwestujący w metry w zabytkowych kamienicach nie przejmował się ewentualnym brakiem dochodu.

Do grupy najbardziej rozpoznawalnych nietypowych inwestycji na światowym rynku nieruchomości należy penthouse, który mieści się w wieży zegarowej dawnej fabryki na nowojorskim Brooklynie. Jego wartość oszacowano na 25 mln dolarów. Niedaleko Portland w USA znajdziemy prawdziwy pałac małego księcia, którego koszt szacuje się na ok. 7 mln dolarów. Na naszym lokalnym podwórku warto wymienić choćby Hobbitówę, czyli domek na Podkarpaciu stylizowany na chatkę rodem z powieści autorstwa J.R.R. Tolkiena. Ceny wynajmu poznać można dopiero po bezpośrednim kontakcie telefonicznym.

Okazuje się, że im nieruchomość jest bardziej nietypowa i rzadka, tym większe grono klientów może przyciągać. Oczywiście, sprawa komplikuje się, gdy właściciel chce sprzedać tego typu lokal – wówczas, zanim pojawi się prawdziwie zainteresowany klient, musi stawić czoło „oglądaczom”, jednak jeśli decyduje się na jej wynajem – może być niejednokrotnie zaskoczony możliwościami zarobku.