Artykuły
Wakacje 2020 - w hotelach i pensjonatach wciąż obowiązują obostrzenia


Choć początek sezonu urlopowego przywitał nas dobrymi wiadomościami dotyczącymi powrotu usług turystycznych, pobyty w hotelach oraz innych miejscach noclegowych wyglądają teraz zupełnie inaczej niż przed wybuchem pandemii. Zarówno gości, jak i personel obowiązuje reżim sanitarny, nakładający wiele ograniczeń.


Mniej gości, większy dystans


Jak zapewniają Ministerstwo Zdrowia oraz Główny Inspektorat Sanitarny, wszystkie wprowadzone obostrzenia mają na celu zwiększenie bezpieczeństwa gości oraz zminimalizowanie ryzyka zakażenia. Podstawową różnicą jest znaczne zmniejszenie liczby osób, które mogą przebywać w hotelach. Gości może być dwukrotnie więcej niż dostępnych pokoi. Oznacza to, że w hotelu, który dysponuje 50 pokojami, obecnie można zameldować maksymalnie 100 osób. Liczba oferowanych miejsc powinna być wyraźnie zaznaczona przy wejściu do budynku oraz w recepcji. Zazwyczaj informacje te można znaleźć również na stronie internetowej. Na właścicieli nieruchomości wakacyjnych nałożono szereg obowiązków. Do najważniejszych z nich należy konieczność stworzenia stanowisk do dezynfekcji rąk umieszczonych przy każdym wejściu, w toaletach, przy windach oraz w punktach gastronomicznych. Każde z takich miejsc powinno być zaopatrzone nie tylko w środki do dezynfekcji, ale również w instrukcję ich prawidłowego stosowania. Konieczna jest także dokładna dezynfekcja lub ozonowanie pokoi zaraz po wmeldowaniu się gości oraz regularne czyszczenie wszystkich powierzchni, z którymi mają oni kontakt w częściach wspólnych, takich jak lady, poręcze schodów, klamki itp. Według zaleceń GIS-u czynności te powinny być wykonywane co godzinę, a w recepcji po obsłużeniu każdego klienta. Ponadto personel hotelu w kontaktach z gośćmi musi używać maseczek oraz jednorazowych rękawiczek, chyba że dzielą ich specjalnie zamontowane szyby.


Podwyższone środki ostrożności


Również goście muszą liczyć się z koniecznością noszenia maseczek w przestrzeni wspólnej, czyli m.in. w recepcji, na korytarzach czy w windach. Ograniczona jest także liczba osób przebywających w tym samym czasie w recepcji oraz punktach informacyjnych tak, by możliwe było zachowanie między nimi min. 2 m odległości. Z windy jednocześnie korzystać powinna tylko jedna osoba (wyjątek stanowią rodziny przemieszczające się razem). Właściciele hoteli i pensjonatów mają prawo do czasowej rezygnacji z niektórych usług, takich jak dostarczanie bagażu do pokoju czy codzienne sprzątanie – obecnie odbywa się ono tylko na wyraźne życzenie klienta. Pościel i ręczniki hotelowe prane są w temperaturze powyżej 60 stopni, z użyciem detergentów. Ważną informacją jest również to, że w miejscach noclegowych nie skorzystamy z dostępnych do tej pory suszarek i nadmuchów (również w hotelowych basenach czy siłowniach). Coraz więcej hoteli i apartamentów wprowadza dodatkowe rozwiązania mające na celu ograniczenie kontaktów z obsługą, takich jak akceptacja wyłącznie płatności bezgotówkowych, możliwość wypełnienia karty meldunkowej online czy elektroniczne klucze. W niektórych obiektach rozwiązania te funkcjonowały już wcześniej, w innych zostały wprowadzone dopiero teraz, po wybuchu pandemii.


Co z basenem, sauną i restauracją?


Jeszcze kilka tygodni temu znaczna część hotelowych atrakcji była niedostępna. Obecnie można korzystać z większości z nich, należy jednak pamiętać o pewnych ograniczeniach. Zarówno hotele, jak i pensjonaty czy apartamenty wakacyjne wyposażone w strefy fitness lub SPA muszą zadbać o przestrzeganie reżimu sanitarnego. Właściciel zobowiązany jest do umieszczenia na drzwiach wejściowych informacji na temat tego, jaka liczba osób może jednocześnie korzystać z danej strefy (w przypadku siłowni jest to 1 osoba na 7 mkw., na basenie liczba osób powinna wynosić 50 proc. maksymalnego obłożenia). We wspomnianych miejscach powinien być obecny personel do kontrolowania liczby przebywających w nich osób. Do działania przywrócono również strefy zabaw dla dzieci (zarówno te wewnętrzne, jak i place zabaw na zewnątrz budynków). Konieczne jest jednak zachowanie przerw na dokładną dezynfekcję wszystkich powierzchni oraz wietrzenie. Goście zjedzą już posiłki w restauracji hotelowej, lecz tam również obowiązują limity wejść, a przy jednym stoliku powinny siedzieć tylko osoby spędzające urlop razem. Spragnieni relaksu skorzystają ze znajdujących się w budynku salonów kosmetycznych, SPA, a nawet sauny, pod warunkiem, że nagrzewa się ona przynajmniej do 60 stopni Celsjusza. We wszystkich częściach wspólnych konieczne jest oczywiście noszenie maseczek i zachowanie odstępu oraz zapewnienie przerw pomiędzy przyjmowaniem kolejnych klientów, w czasie których należy zadbać o dokładną dezynfekcję oraz wietrzenie pomieszczeń.


Ilu z nas decyduje się na urlop?


Wiele osób z pewnością zastanawia się, czy w obecnej sytuacji pobyt w hotelu lub apartamencie wakacyjnym jest bezpieczny, czy lepiej odłożyć wyjazd na inny, późniejszy termin. Zapytaliśmy o to członka zarządu Apartview by Kristensen Group, firmy zarządzającej domami oraz apartamentami wakacyjnymi m.in. w Wiśle, Karpaczu i Pasymiu Jacka Twardowskiego: Wszędzie należy zachować wzmożoną ostrożność, ale z pewnością pobyt w nieruchomościach wakacyjnych jest bezpieczniejszy niż np. wizyta w supermarkecie, chociażby ze względu na wymóg rejestrowania gości. Domy i apartamenty wakacyjne mają też własne balkony, często własne działki, a części wspólne są bardzo ograniczone, co też wpływa pozytywnie na bezpieczeństwo. Jacek Twardowski podkreśla również, że przestrzeganie wyśrubowanych wymogów sanitarnych i dbałość o czystość oraz higienę w branży hotelarskiej zawsze były na najwyższym poziomie, dzięki czemu dostosowanie się do nowych wymogów nie jest takie trudne. Okazuje się, że mimo licznych obostrzeń Polacy wyjeżdżają chętnie. Z pewnością wpłynął na to kilkutygodniowy lockdown, po którym wszyscy pragniemy odpocząć. Trochę jeszcze za wcześnie by analizować, podsumowywać i porównywać sezony 2019 i 2020, ale z dotychczasowych danych systemów rezerwacyjnych wynika, że są duże różnice pomiędzy nimi, głównie w strukturze wynajmów. Zmieniają się preferencje co do długości pobytów – w zeszłym roku mieliśmy dużą ilość krótkich pobytów w wakacje, a teraz większość rezerwacji to te powyżej 7 dni – ocenia Jacek Twardowski na podstawie analizy wynajmowanych nieruchomości. Dodaje również, że widać wzmożone zainteresowanie wynajmem domów i apartamentów w miejscowościach wakacyjnych. Większość z nich jest już całkowicie zarezerwowana, a w innych pozostały ostatnie wolne miejsca.


Pokazuje to, że jako społeczeństwo potrzebujemy oddechu i odpoczynku po trudnych doświadczeniach ostatnich miesięcy i jesteśmy gotowi dostosować się do nowych realiów panujących w branży turystyczno-hotelarskiej oraz że większość z nas tegoroczne wakacje spędzi w kraju.


Tekst: Anna Panikowska-Filipek