Artykuły
Inwestycje, których nie ma kto budować

Z zaplanowanych na ten rok 100 inwestycji miejskich na pewno trzeba wykluczyć ok. 5 proc. Do przetargów nie zgłosił się bowiem żaden wykonawca. A jeśli już się zgłaszają, okazuje się, że mają zbyt duże oczekiwania co do ceny. ZIKiT tłumaczy się z porzuconych planów inwestycyjnych.


Aż kilkanaście przetargów Zarządu Infrastruktury Komunalnej
i Transportu zorganizowano jako „sztukę dla sztuki”. Milionowe inwestycje nie zostaną zrealizowane, ponieważ zabrakło chętnych na wykonanie zamówień. Jak przekonuje ZIKiT, problem nie leży w nieatrakcyjnych z punktu widzenia wykonawcy ofertach, ale w poważnych problemach branży budowlanej. Braki kadrowe w firmach wykonawczych i podwykonawczych, czyli to, co już przeszkadza deweloperom w oddawaniu swoich osiedli, najwyraźniej staje się także przeszkodą w realizacji inwestycji przez miasto. Potencjalny spadek podaży nowych mieszkań to jedno, ale brak nowych chodników, ścieżek rowerowych czy projektów w ramach Budżetu Obywatelskiego odczują wszyscy.


Na liście wstrzymanych inwestycji są takie zadania, jak m.in. realizacja projektu „Łączymy Parki Krakowa”, budowa drogi rowerowej w rejonie klasztoru Sióstr Norbertanek, przedłużenie ścieżki rowerowej wzdłuż al. Solidarności czy budowa chodników w formule „zaprojektuj i zbuduj”.


Duże potrzeby, małe możliwości


Znalezienie wykonawców dla dopiero rozpoczynanych inwestycji dodatkowo utrudnia mobilizacja w sektorze budownictwa, związana z ostatnimi miesiącami na wykorzystanie tegorocznych funduszy z Unii Europejskiej. Zapotrzebowanie na usługi budowlane jest ogromne. Z drugiej strony Najwyższa Izba Kontroli prognozuje, że już wkrótce powtórzy się sytuacja z lat 2010-2012, czyli okresu kryzysu finansowego w sektorze budownictwa. W I półroczu 2018 r., o 18 proc. więcej firm budowlanych ogłosiło upadłość niż rok wcześniej.


Zgodnie z wynikami raportu opracowanego przez Europejski Fundusz Leasingowy, 38 proc. badanych przedsiębiorstw budowlanych nie jest w stanie ocenić, jaka czeka je przyszłość na rynku. 19 proc. firm nie dostrzega warunków sprzyjających rozwojowi. Największe obawy o swoją kondycję finansową mają przedsiębiorstwa najkrócej działające na rynku (1-5 lat). 25 proc. z nich pesymistycznie patrzy w przyszłość. Mniejsze obawy mają przedsiębiorstwa z dużym doświadczeniem (11-15 lat) – 39 proc. z nich pozytywnie ocenia swoje warunki do rozwoju.


Zbyt wysokie koszty


Ze względu na wysokie ceny materiałów budowlanych (w zależności od rodzaju materiału podwyżki sięgnęły nawet 30 proc.), które prowadzą do wzrostu kosztów budowy, inwestorzy nie mogą sprostać wymaganiom rynku, a wykonawcy ostatecznie nie zarabiają. Skrajnym przykładem są przetargi kolejowe w województwie śląskim. Spółka PKP PLK musiała odwołać dwa postępowania przetargowe, ponieważ cena zaproponowana przez wykonawców dwukrotnie przewyższyła środki zarezerwowane na realizację inwestycji.


Z podobnymi sytuacjami mamy do czynienia w Krakowie. ZIKiT nie rozstrzygnął przetargu na przebudowę torowiska tramwajowego w ciągu ul. Krakowskiej, ponieważ potencjalny wykonawca wycenił realizację zadania na 85,4 mln zł, czyli na ok. 29 mln zł więcej niż wynosił budżet na ten cel.


Joanna Kus