Artykuły
Piękni, młodzi, zadłużeni


Dużo mówi się o tym, że sytuacja ekonomiczna Polaków z roku na rok się poprawia. Zarabiamy lepiej niż kiedyś, coraz więcej osób stać na zakup przedmiotów lub usług, które dla starszego pokolenia były nieosiągalne. Wcale nie oznacza to jednak, że mądrzej gospodarujemy pieniędzmi. 


Z danych Rejestru Dłużników BIG InfoMonitor oraz Biura Informacji Kredytowej można wyczytać, jak z zarządzeniem finansami radzą sobie osoby w wieku 18-24 lat. Okazuje się, że ok. 16 proc. z nich spłaca kredyt. To oznacza, że prawie 600 tys. młodych Polaków wydaje więcej niż zarabia. Niepokojące jest to, że większość zaciągniętych długów nie ma charakteru inwestycyjnego, ale służy zaspokojeniu bieżących potrzeb. Świadczy o tym fakt, że prawie 70 proc. wszystkich kredytów zaciąganych przez osoby w wieku 18-24 lat stanowią kredyty konsumpcyjne (z tego 40,7 proc. to kredyty gotówkowe, a 24,8 proc. – spłacane raty). 


Ponadto co piąty z młodych dłużników korzysta z limitu na koncie (20,9 proc.), a 12,2 proc. posługuje się kartą kredytową. Tylko 1 na sto osób z grupy młodych kredytobiorców (1 proc.) udała się do banku, aby uzyskać pomoc w zakupie mieszkania.


Kredyt lekarstwem na wszystko?


Gdy pojawia się potrzeba, której zaspokojenie nie jest możliwe od razu, część młodych szuka pomocy w banku. Choć jednak w czasach niskich stóp procentowych łatwo zaciągnąć kredyt, o wiele trudniej go spłacić. Świadczy o tym fakt, że ok. 4 proc. osób w wieku 18-24 lat ma zaległości w spłacie zobowiązań. Mimo wszystko jednak młodzi lepiej radzą sobie z obsługą własnych długów niż przedstawiciele innych grup wiekowych – w ciągu ostatnich lat ogólna liczba niesolidnych dłużników wzrosła o 22 proc., a w najmłodszej grupie tylko o 7 proc. Za umiejętność unikania finansowych kłopotów można postawić wkraczającym w dorosłość mocną czwórkę. Wyższa ocena nie wchodzi w grę, bo problemy ma już jednak co dwudziesty 18-24-latek, podczas gdy przed trzema laty był to co 25.  Do tego trzeba niestety dodać fakt, że młodzi, którzy wpadną w kłopoty albo już je mają, powiększają swoje zaległości w znacznie szybszym tempie niż starsze pokolenia. I za to niestety musimy wystawić 1 – mówi Sławomir Grzelczak, prezes BIG InfoMonitor.


Potrzebna edukacja finansowa


Za przyczyny wpadania w kłopoty finansowe przez młodych ludzi prezes BIG InfoMonitor uważa to, że nie mają oni jeszcze wystarczających oszczędności, gdyż dopiero zaczynają ścieżkę zawodową, a jednocześnie brakuje im odpowiedniej wiedzy finansowej, która pozwoliłaby uniknąć problemów. Do tego można dodać panującą kulturę konsumpcyjną, promującą korzystanie z życia tu i teraz oraz uczącą oceniać ludzi przez pryzmat posiadanych przez nich przedmiotów. Młodzi dostają też pewne wzorce od starszego pokolenia – kredyt, który kiedyś był uważany za przykrą konieczność, dzisiaj staje się normą. Niestety nie każdy umie też odróżnić kredyt hipoteczny, który stanowi pewnego rodzaju inwestycję i wiąże się ze stosunkowo niskim oprocentowaniem, od finansowania z pomocą banku przedmiotów szybko tracących na wartości, a ze względu na wysokie oprocentowanie, kupowane na kredyt są o wiele droższe niż w przypadku płacenia gotówką. Ponadto niskie stopy procentowe sprzyjają zadłużeniu.


Młodzi żyją ponad stan


Łącznie Polacy w wieku 18-24 lat mają do spłacenia ponad 1 mld zł zaległości. Rekordzistą jest mężczyzna z województwa lubelskiego, który w wieku 23 lat dorobił się zaległości wynoszących łącznie 3 425 712 zł. W Małopolsce największy dług wśród osób w wieku 18-24 lat ma 24-letnia kobieta, która musi oddać 993 692 zł. Badanie Quality Watch, które zostało wykonane na zlecenie BIG InfoMonitor pokazuje, że większość młodych osób przyznaje się od rozrzutności. Na pytanie: Jaką część miesięcznych dochodów tracisz, kupując zbyt drogie rzeczy? Tylko 12 proc. zapytanych odpowiedziało nic. Z odpowiedzi badanych wynika, że większość (32 proc.) wydaje zbyt dużo pieniędzy na sprzęt AGD i RTV. Na drugim miejscu znalazły się elektronika/sprzęt komputerowy (24 proc.), a nieco dalej wyjazd wakacyjny/urlop (21 proc.). Co piąta młoda osoba (20 proc.) nie żałuje pieniędzy, kupując samochód. Co czwarty respondent z badanej grupy (25 proc.) przyznaje się wprost, że żyje ponad stan. Taki styl życia może mieć jednak negatywne konsekwencje w późniejszych latach. Jak zauważa Sławomir Grzelczak, kredyty konsumpcyjne zaciągane w młodym wieku i nie spłacone na czas mogą spowodować problemy z zaciągnięciem kredytu w przyszłości, gdy cel będzie o wiele ważniejszy, np. sfinansowanie mieszkania albo założenie czy rozwinięcie biznesu.


Anna Bruzda